Superpuchar zostaje we Włocławku

Fantastyczne emocje, wielka dramaturgia, szalone rzuty, zimna krew Kamila Łączyńskiego i zwieńczenie radosne dla włocławian – taki był Superpuchar Polski zakończony zwycięstwem Anwilu po dogrywce!

Anwil Włocławek miał aż 21 asyst (przy 13 Stelmetu BC), z czego 10 zanotował Kamil Łączyński. I gdyby tylko „Łączka” dołożył jeden punkt więcej (miał dziewięć), zgromadziłby kapitalne double-double. Ale i tak występ kapitana należy ocenić pozytywnie, tak zresztą jak i całego zespołu.

– Tylko się cieszyć. Jesteśmy zadowoleni, a włocławski kibic ma powód do dumy. Nasza praca nie poszła na marne. Zawodnicy zagrali z wielką determinacją. Taki Anwil chcemy oglądać – waleczny, szybki i zdeterminowany – powiedział Igor Milicić, trener Anwilu.

Jak powiedział koszykarzom trener w szatni, środa jest dniem świętowania, ale już w czwartek wieczorem trenerzy i zawodnicy zjawią się na kolejnych zajęciach, aby przygotowywać się do spotkania z AZS-em Koszalin. W niedzielę inauguracja w Hali Mistrzów!

Anwil Włocławek – Stelmet BC Zielona Góra 92:89 (26:17, 18:29, 19:18, 16:15, d. 13:10)

Anwil: Almeida 23, Zyskowski 15, Delas 15, Leończyk 14, Łączyński 9, Sobin 6, Nowakowski 5, Szewczyk 3, Airington 2

Stelmet BC: Dragicević 22, Zamojski 18, Savović 16, Florence 13, Koszarek 7, Matczak 6, Moore 5, Mokros 2, Hrycaniuk 0

 

Źródło: www.kkwloclawek.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *