Okres Wszystkich Świętych wyzwaniem nawet dla doświadczonych kierowców. Jak się przygotować

Zwiększony ruch na drogach sprzyja kolizjom, dlatego okres Wszystkich Świętych jest dla kierowców bardzo trudny. Policyjne statystyki nie są zbyt optymistyczne. Ekspert radzi, jak zadbać w tym czasie o bezpieczeństwo, zarówno swoje i swoich pasażerów, jak i innych uczestników ruchu.

Okres wzmożonej aktywności kierowców

Jak mówi w wywiadzie dla agencji informacyjnej infoWire.pl kierowca wyścigowy Kuba Giermaziak: „Generalnie w okresach przedświątecznych mamy więcej wypadków. Przede wszystkim jest to związane z tym, że więcej samochodów porusza się po drogach. W sytuacji kiedy ruch jest wzmożony, ich przepustowość czasami nie wystarcza. Zawsze trafi się ktoś, kto się śpieszy, kto wyjechał za późno, kto nie dostosuje prędkości do warunków panujących na drodze”. Ponadto wiele osób, które na co dzień nie wybierają się w dalekie trasy, w tym czasie – często mimo zmęczenia po pracy czy niewyspania – udaje się w dłuższą podróż, aby odwiedzić groby swoich bliskich. To wszystko sprawia, że jazda samochodem w okresie Wszystkich Świętych jest niebezpieczniejsza i bardziej wymagająca niż zwykle.

Nie pozwól, aby zawiódł cię twój własny samochód

Zanim ruszymy w drogę, zwłaszcza daleką, powinniśmy sprawdzić stan swojego auta i upewnić się, że jest z nim wszystko w porządku. Szczególną uwagę zwróćmy na ogumienie oraz oświetlenie. Warto udać się na przegląd do stacji kontroli pojazdów. Poza tym pamiętajmy o odpowiednim wyposażeniu. W samochodzie trzeba mieć apteczkę, gaśnicę, trójkąt ostrzegawczy, a przydatna może okazać się także kamizelka odblaskowa.

Jeszcze bardziej ograniczone zaufanie

Podczas jazdy samochodem w okresie Wszystkich Świętych należy jeszcze bardziej niż zazwyczaj kierować się zasadą ograniczonego zaufania. Nigdy nie wiadomo, czy np. w nocy na naszej trasie nie pojawią się nieoświetleni rowerzyści lub piesi albo czy kierowca jadący przed nami nagle nie zahamuje. Dlatego też zachowujmy bezpieczne odstępy i nie jeźdźmy za szybko. Nie zapominajmy również, że jesienią oraz zimą warunki panujące na drogach są trudne i zdradliwe. Często pada deszcz, a czasami śnieg, widoczność jest ograniczona i robi się ślisko. Ponadto szybko zapada zmrok, co stanowi dodatkową przeszkodę.

Kurs na prawo jazdy to za mało

Czy polscy kierowcy dobrze radzą sobie na drogach podczas jesienno-zimowej aury? Bywa z tym różnie – dużej części osób przydałoby się uzupełnienie wiedzy. Mogą one np. brać udział w dodatkowych szkoleniach czy korzystać z informacji prezentowanych w kampaniach społecznych promujących zachowywanie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. „Niestety w Polsce system nauki bardziej przygotowuje nas do zdania prawa jazdy niż do bezpiecznego poruszania się po drogach. Kursanci, którzy ukończyli standardowy program, nie mają pojęcia o tym, co to jest poślizg, jak działają systemy ABS, niewiele wiedzą także o pierwszej pomocy” – stwierdza Kuba Giermaziak, ambasador akcji Banku Zachodniego WBK „Jak jeździsz”, której celem jest edukowanie kierowców oraz propagowanie odpowiedzialnej i kulturalnej jazdy, a tym samym zwiększanie bezpieczeństwa drogowego.

 

Źródło: www.infowire.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *